Menu

"Tylko wzorowanie się na wielkich i kryształowo czystych charakterach rodzi piękne idee i szlachetne czyny". ALBERT EINSTEIN

Baner przy kościele w Rychtalu.

DOBRE HISTORIE

Foto: Serwis Misyjne.pl

Piękna historia dziś w Watykanie. Rozmawiałem przed chwilą z (prawie) kardynałem Konradem Krajewskim. Dziś rano do Watykanu przyjechał z rodziną pan Tomasz Komenda, który przesiedział w więzieniu 18. lat niesłusznie oskarżony o zabójstwo i gwałt 15 - letniej dziewczynki. Kardynał Konrad zaprowadził ich do papieża Franciszka, który poruszony wysłuchał tej historii, pobłogosławił, wyściskał. Najlepsze będzie jednak za chwilę - obiad w domu u kardynała Konrada, który (jak prawie zwykle) przygotuje Enzo, były bezdomny i podopieczny Konrada, który w więzieniu spędził 20. lat. Dziś mówił: "Ale ja przynajmniej miałem za co. A ten chłopak - jeszcze skazany za to, za co był skazany - miał tam na pewno piekło", i popłakał się. Spotkałem Enzo już parę razy (parę razy jadłem też obiady jego autorstwa) wspaniały człowiek. To on pomagał rozkręcać papieską noclegownię, to on pocił się z przerażenia, gdy Konrad zostawił go kiedyś w samochodzie z kluczykami i poszedł załatwiać jakieś sprawunki ("Proszę księdza, takich rzeczy nie robi się złodziejowi"). Ile razy go widzę, tyle razy przekonuję się, że człowiek to taka tajemnica, że NIGDY nie można go skreślać, niezależnie od tego, jakie wyroki, opinie czy co tam jeszcze, na nim ciążą. Czasem to nie jest łatwe, ale gorzej chyba będzie później pluć sobie w brodę, gdy okaże się, że to właśnie kogoś takiego przepuszczać będą wejściem VIP do Królestwa Niebieskiego. Obie te historie, i pana Komendy i Enzo to przecież rzecz o tym samym: o tym, jak bardzo nieostateczna i niedoskonała jest ludzka, nasza sprawiedliwość. A dla mnie to jeszcze jedno przypomnienie, ks. Jarek, kapelan warszawskiego aresztu na Służewcu, od tygodni wysyła mi maila tej samej treści: "Kiedy pójdziesz do więzienia?", bo raz już byłem (tu, bo w innych też bywam), więc nie ma wyjścia - napiszę mu dziś, że idę do więzienia. Wszyscy moi przeciwnicy (wrogów, mam nadzieję, nie mam) z tej strony mogą więc odetchnąć: Nareszcie :) Szymon Hołownia

Dzisiaj jest

środa,
20 czerwca 2018

(171. dzień roku)

Polecamy strony

Licznik

Liczba wyświetleń:
3351573

Wyszukiwanie